Aplikacje i usługi Microsoft chcą przejąć wiadomości e-mail z Gmaila

Istnieje wiele lub godne zaufania usługi e-mail, ale niestety te hostowane przez usługi Microsoft nie są najbardziej popularne wśród nich.

W związku z tym nie powinno dziwić, że użytkownicy natknęli się na powiadomienie stwierdzające, że:

Microsoft Apps  Usługi chcą czytać, tworzyć, wysyłać i trwale usuwać wszystkie wiadomości e-mail z Gmaila.

Wielu użytkowników myślało, że może to był żart, a może nawet efekty lub wirus:

Czy to jest legalne czy wirus? Nie rozumiem, dlaczego potrzebuje zezwolenia na trwałe usunięcie itp.

Wkrótce wyjaśnienia, że ​​Microsoft po prostu wykrył, że używa Gmaila jako swojego klienta poczty i po prostu chce przejąć kontrolę.

Co więcej, sam w sobie nie byłby to duży problem, ale użytkownicy zgłosili, że nie mogą wybrać „Nie” jako odpowiedzi.

Jeśli to zrobią, zwykle pojawia się komunikat o błędzie, jak widać poniżej:

Dziękuję za szybką odpowiedź. Używam Gmaila przez Outlook 2016 i z powodzeniem to robię od lat. W oparciu o twoją odpowiedź nie powinienem akceptować tych uprawnień. Ale kiedy kliknę „Odmów”, pojawia się błąd wysyłania / odbierania.

Microsoft Apps Usługi chcą zastąpić Gmaila

Ciekawe, że zdarza się to tylko użytkownikom, którzy mają konto Gmail zalogowane w Outlooku. Wydaje się, że nie dotyczy to tych, którzy korzystają z innych usług e-mail.

Wypróbowano wszystkie rodzaje rozwiązań, od odinstalowywania i ponownego instalowania programu Outlook, po używanie klienta przy wyłączonym „mniej bezpiecznym dostępie”.

Masz dość patrzenia na nijaki interfejs programu Outlook? Co powiesz na wypróbowanie tych klientów e-mail?

W związku z tym, jeśli nie chcesz więcej widzieć tego błędu, jedynym bezpiecznym rozwiązaniem jest skorzystanie z usługi przeglądarki Gmaila i używanie programu Outlook do prawie wszystkich innych kont e-mail, które możesz mieć.

Wydaje się, że jest to jeden z wielu przypadków, gdy Microsoft próbował wymusić na użytkownikach funkcje i aktualizacje.

Jeśli historia się powtarza, całkiem pewne jest, że oburzenie użytkowników wkrótce nastąpi.

Link do głównej publikacji